Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy orzekając w niniejszej sprawie dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności zawarcia umowy z dnia 21 września 2009 r., uzupełnionej aneksem z dnia 14 października 2009 r., charakteru tego zobowiązania notarialnej będącej przedmiotem cesji i w konsekwencji podstawą dochodzonego roszczenia. Sąd Okręgowy trafnie ocenił zgromadzone w sprawie dowody oparte na dokumentach prywatnych i urzędowych, zeznaniach świadków i stron postępowania, których prawdziwości oraz wiarygodności apelacja nie zakwestionowała.
Z zebranego materiału dowodowego zaoferowanego przez strony postępowania Sąd a quo wyprowadził właściwe wnioski, o które prawidłowo zastosował normy prawa materialnego. Sposób procedowania przy tym odpowiadał wymogom określonym w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego, tym samym Sąd Apelacyjny w całej rozciągłości przyjmuje ustalenia i wnioski Sądu I instancji, jako własne (art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c.).
Nie ma racji apelujący, że w przedmiotowej sprawie doszło do uchybienia przez Sąd I instancji zasadzie swobodnej oceny dowodów, która została sformułowana w art. 233 § 1 k.p.c. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Ponadto należy zauważyć, iż rozwijając powyższy zarzut w treści uzasadnienia apelacji, pozwana wskazała na niewłaściwą kwalifikacje umowy z dnia 21 września 2009 r. i skuteczne nabycie prawa do wynagrodzenia przez Spółkę (...).
Uważna lektura dokumentów będących uzupełnieniem podstawy dochodzonego roszczenia jaką jest umowa cesji z dnia 8 maja 2013 r., czyli umowy z dnia 21 września 2009 r. anektowanej w dniu 14 października 2009 r. wskazuje jednoznacznie, że strony kontraktu z 2009 r. nie zawarły umowy pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, do której w momencie jej zawarcia miałyby zastosowanie obostrzenia przewidziane w art. 179 i 180 ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami-z konsekwencją nieważności tego zobowiązania jak chce tego apelacja-lecz w przekonaniu Sądu Apelacyjnego zawarły mieszaną umowę nazwaną zgodnie zleceniem. W tym kontrakcie sporządzonym językiem zrozumiałym, jasnym i precyzyjnym jej strony zgodnie ustaliły, że pośrednictwo w sprzedaży miało stanowić jeden z wielu obowiązków Spółki (...), obwarowany dodatkowo klauzulą zapewniającą wykonania tego fragmentu umowy przez osobę legitymująca się stosowną licencją. Zasada swobody umów obowiązująca w polskim ustawodawstwie uprawniała strony umowy z dnia 21 września 2009 r. do przyjęcia tego rodzaju warunek za obowiązujący między nimi. Stronom taki układ odpowiadał a całość zobowiązania dawała pozwanej spółce nadzieje, że trwający od wielu lat problem zagospodarowania nieruchomości zostanie rozwiązany. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego próba zdyskwalifikowania tego zapisu z punktu widzenia podniesienia zarzutu naruszenia prawa formalnego, w konsekwencji dalej odesłania do zarzutu nieważności kontraktu z dnia 21 września 2009 r., jako zawartego wbrew przepisom ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami oraz jakoby niewyjaśnienia treści tych umów, w tym także ugody notarialnej i naruszenia przez to art. 65 k.c., stanowi wyłącznie polemikę z prawidłowym stanowiskiem Sądu a quo, zgodnie z którym pozwana zawarła ze spółką (...) Sp. z o.o. w B. umowę, której przedmiotem było podjęcie szeregu czynności faktycznych związanych z opracowaniem koncepcji zagospodarowania nieruchomości położonych w B., dla której Sąd Rejonowy w B. prowadził KW nr (...), a (...) Sp. z o.o. podjęła czynności wchodzące w zakres wykonywania przedmiotu umowy m.in. stworzyła koncepcję budowy tzw. wysokościowca, dokonywała konsultacji w miastach, gdzie istniały już podobne osiedla, m.in. w W. i w G. Spółka przedłożyła pozwanej Koncepcję programowo przestrzenną zespołu mieszkaniowi) usługowego (...). Sąd I instancji właściwie uznał także, iż treść umowy pozwana cały czas akceptowała i umowę o tej treści wykonywała, aż do jej wypowiedzenia, podając przecież, jako przyczynę wypowiedzenia wyłącznie niewykonywanie umowy przez spółkę (...).
W tym stanie rzeczy, odesłanie do art. 58 k.c. z uzasadnieniem naruszenia art. 180 ustawy o gospodarce nieruchomościami nie mogło odnieść zamierzonego skutku. Wskazać należy, że powyższy zarzut pojawił się dopiero w trakcie procesu, gdyż pierwotnie naruszenie art. 58 k.c. uzasadniano odesłaniem do art. 5 k.c. czyli sprzeczności ugody poprzedzającej umowę cesji z zasadami współżycia społecznego. Argument naruszenia art. 5 k.c. ze strony Spółki (...) czyli zbywcy wierzytelności pojawił się także w apelacji.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzut powyższy również jest niezasadny. Racje ma Sąd Okręgowy, że strona pozwana podnosząc tego rodzaju zarzut nie wskazała konkretnej zasady współżycia, z którą miałoby wiążąc się skutecznie podniesie zarzutu nieważności. Odwołalnie do art. 5 k.c., który zawiera klauzulę generalną nadużycia prawa podmiotowego musi być wykazane. Istotą i funkcją klauzul generalnych w prawie cywilnym jest możliwość uwzględnienia w ocenie rożnego rodzaju okoliczności faktycznych, które nie mogą - w oderwaniu od konkretnego stanu faktycznego-być według jakiegoś schematu mającego walor bezwzględny oceniane raz na zawsze i w sposób jednakowy. Zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c. są więc pojęciem pozostającym w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim całościowym ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki jej rozstrzygnięcia w wyjątkowych sytuacjach, które przepis ten ma na względzie. Dlatego dla zastosowania art. 5 k.c. konieczna jest ocena całokształtu danego zdarzenia prawnego w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa z konkretnym stanem faktycznym wypadku okoliczności danej sprawy.
Sąd Okręgowy słusznie stwierdził, że pozwana, jako spółka prawa handlowego nie może zasłaniać się nieporadnością lub brakiem obsługi prawnej na etapie podejmowania negocjacji, ustalania treści zobowiązań zaciąganych ze spółką (...). Prowadzenie działalności gospodarczej na poziomie organizacji pozwanej wymaga profesjonalizmu na każdym etapie prowadzonej działalności i jeśli spółką wiedziała, jakie ma zamiar odnieść korzyści ze współpracy ze spółką (...) to również winna liczyć się z konsekwencjami zaciąganych zobowiązań. Jednocześnie brak doprowadzenia do procesu cywilnego o odszkodowanie w wysokości 500.000 zł zakończenie sporu, co do prowizji, przystąpienie do dalszych rozmów czyni zawarcie ugody na poziomie 300.000 zł, jako element korzystny dla pozwanej. Nie sposób zatem uznać, że tego rodzaju układ był korzystny wyłącznie dla spółki (...), która wykorzystała położenie pozwanej jej sytuację. Poza sporem powinno być także sugerowane podstępne działanie S. skoro pozwana Spółka nigdy nie uchyliła się od skutków prawnych ugody z 2 lipca 2010 r. lub nawet, że działała pod wpływem błędu. adwokat łódź
Ponadto nie sposób rzeczowo argumentować o nieporadności pozwanej, gdy zważy się, że podmiot ten wykorzystując materiały przekazane mu przez Spółkę (...) w ramach realizacji umowy z dnia 21 września 2009 r. zawarł samodzielnie umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości z M. (...). z o. o ((...)), na co wskazali świadek P. G. i świadek S., a czego też ślad znajduje się w księdze wieczystej prowadzonej da nieruchomości. Sąd II instancji jako nadal Sąd merytoryczny (art. 382 k.p.c.) poczynił to ustalenie na podstawie wiarygodnych zeznań świadków oraz w korelacji do wzmianki w wypisie KW (...) (...) oraz KW (...) (...) załączonym w aktach.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego takie zachowanie pozwanej, która następnie wypowiedziała umowę dnia 21 września 2009 r. z powodu jej nie realizacji, nie sposób traktować w kategorii nieporadności. Jednocześnie cechuje takie działanie nielojalność względem kontrahenta, który pozbawia stronę pozwaną podstawy dla odesłania naruszenia art. 5 k.c. ze strony spółki (...). Dowodem pełnej świadomości po stronie pozwanej konieczności poniesienia w takiej sytuacji konsekwencji grożącego jej procesu o odszkodowanie było więc zawarcie ugody notarialnej, która zawierała element wzajemnych ustępstw finansowych i dawało podstawę powrotu do rozmów. Z punktu widzenia art. 123 § 1 pkt 2 k.c. potwierdzało jednocześnie istnienie ważnego kontraktu.


Free website powered by Beep.com
 
The responsible person for the content of this web site is solely
the webmaster of this website, approachable via this form!